Propozycje Psychologa 29 czerwiec

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

I zaczynamy wakacje. Drogie dzieci, dotarliście wraz z Waszymi Rodzicami do końca roku szkolnego. Dziwny był ten rok. Dużo trudu spadło na Waszych rodziców. Musieli udźwignąć to co zawsze robili
w domu, w pracy i to co Wy robiliście z Paniami w przedszkolu. Jestem pewna, ze macie wspaniałych rodziców, że wszyscy razem daliście radę.

Dzisiaj proponuję Wam i Waszym rodzicom zabawę na zakończenie roku szkolnego. Będzie to poszukiwanie skarbu.

Drodzy rodzice zorganizujcie Waszym dzieciom grę terenową. W miarę możliwości gra powinna się toczyć w różnych pomieszczeniach w domu i w miarę możliwości w różnych miejscach na zewnątrz-
w ogrodzie, może na placu zabaw, na skwerku koło Waszego bloku.

No to do zabawy.

  1. Na niedużych kartonikach opisz dwoma słowami lub narysuj zadania, które dziecko ma wykonać.

  2. Każdy kartonik opatrz literą. Litery ułożą się w słowo, które pomoże zlokalizować ukryty skarb. Możesz wymyślić wiele różnych zabaw, prowadzących do odnalezienia skarbu. Oto przykłady:

  • Zaznacz na ziemi trasę, która dziecko ma pokonać hulajnogą lub rowerem.

  • Szukamy pięciu owoców lub warzyw: dzieci szukają ukrytych owoców lub warzyw, które są narysowane na kartoniku.

  • Poproś dziecko, aby zaśpiewało ulubioną piosenkę, skacząc na jednej nodze.

  • Dziecko ma znaleźć w ogrodzie i włożyć do koszyczka np. dwa kamienie, cztery patyki, trzy różne liście, pięć kwiatków, dwa źdźbła trawy itp. Narysuj, lub napisz czego ma szukać.

  • Daj dziecku koszyk z materiałami, takimi jak: kawałek sznurka, wełny, taśmy klejącej, pojemniki po jogurtach, zakrętki od butelek itp. Poproś dziecko, aby stworzyło z tych rzeczy coś oryginalnego.

  • Rozpoznawanie smaku. Pokrój owoce na cząstki, zawiąż dziecku oczy i podawaj mu po kawałku różnych owoców. Dziecko ma odgadnąć co to jest.

  • Przeprowadzka: za pomocą sznurka lub obręczy wytycz dwa miejsca: start i metę. Na starcie ułóż różne przedmioty, które dziecko musi przenieść na metę, możesz mierzyć czas stoperem.

Za każde wykonane zadanie dziecko otrzymuje kartonik z literką. Literki składają się na nazwę miejsca, gdzie ukryty jest skarb. Musisz zatem przygotować tyle zadań, ile liter ma w nazwie tajemne miejsce.

Jaki skarb ukryjesz, to już zależy tylko od Twojej inwencji Drogi Rodzicu. Ten skarb może być dla dziecka nagrodą za cały rok jego pracy

Ja życzę Wam świetnej zabawy, zdrowych, radosnych wakacji, wielu inspiracji do wspólnego spędzania czasu. Dzieciom, które po wakacjach przekraczają mury szkoły życzę, aby nauka była dla nich fascynującą przygodą, aby poznali wspaniałych przyjaciół i nigdy nie tracili wiary w siebie.

Dzieciom, które zostają w przedszkolu życzę, abyśmy mogli się spotykać po wakacjach, nie wirtualnie, ale prawdziwie. Dużo zdrowia dla wszystkich.

Do zobaczenia. Joanna Stychno

Propozycje Psychologa 22-26 czerwiec

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

W bieżącym tygodniu proponuję dalszą porcję zabaw według Metody Montessori.

Dla przypomnienia- zabawy według filozofii Marii Montessori mają za zadanie edukować poprzez doświadczanie. Dorosły demonstruje i zachęca dziecko do powtarzania. Proponowane zabawy
są proste, ale uczą i wyjaśniają dziecku świat. Dzisiaj proponuję zabawy manualne, związane
z sortowaniem , manipulacją, dotykiem, obserwacją i doświadczaniem zjawisk fizycznych. Każdy dorosły jest w tych zabawach i doświadczeniach dla dziecka mentorem i mistrzem

Dziurkowanie– potrzebne będą: taca, karteczki z obrazkami do dziurkowania, kawałek korka lub plastikowa podkładka. Aby zrobić przebijak, przyklej długi gwóźdź płaską główką do środka klamerki do wieszania bielizny. Możesz użyć kleju w pistolecie. Narysuj obrazki ołówkiem , pisakiem. Umieść obrazek na podkładce. Dziecko za pomocą przebijaka robi dziurki wzdłuż konturu obrazka. Gdy skończy, wyrywa obrazek. Może go pokolorować, ozdobić, nakleić na kolorową kartkę.

Przekładanie szczypcami– potrzebne będą: taca, 2 identyczne miseczki, muszelki, guziki, korki, ziarenka, suchy gruby makaron itp., szczypce np. do cukru, kub pęseta. Na tacy umieść szczypce
i dwie miseczki, jedną pustą a drugą napełnioną muszelkami lub innymi drobnymi przedmiotami. Zademonstruj dziecku, jak przekładasz przedmioty szczypcami z jednej miseczki do drugiej przy pomocy szczypczyków. To samo zrób lewą ręką w drugą stronę. Następnie ćwiczenie powtarza dziecko.

Strzykawki– potrzebne będą: taca, 2 identyczne szklanki, mała butelka wody, strzykawki o różnej pojemności bez igieł, mały lejek. Odkręć małą butelkę i nalej z niej trochę wody do szklanki. Następnie za pomocą strzykawki przenieś wodę z jednej szklanki do drugiej. Ważne jest nazywanie przedmiotów. „ To jest strzykawka, a nie zastrzyk. To jest lejek”. Ruchy można wykonywać obiema rękami. Na końcu zlewamy wodę z powrotem do butelki, oczywiście przez lejek. Po demonstracji zabawę powtarza dziecko. Zachęcamy dziecko do posprzątania ewentualnie rozlanej wody.

Zbieranie wody gąbką– potrzebne będą dwa pojemniki lub 2 miseczki i gąbka. Napełnij jeden
z pojemników wodą, tak aby gąbka mogła ją wchłonąć. Włóż do pojemnika gąbkę. Gdy gąbka wchłonie płyn, odwróć pojemnik do góry dnem, aby pokazać dziecku, że nie została tam ani kropla wody. Zapytaj : „ gdzie teraz jest woda?” Wyciśnij dokładnie wodę do drugiego pojemnika. Wyjaśnij dziecku, że woda wróciła do naczynia. Dziecko powtarza zabawę.

Pojemniczki dźwiękowe ( ćwiczenie rozwija zmysł słuchu i uczy rozróżniania dźwięków)- potrzebne będą: 8 identycznych nieprzezroczystych pojemniczków z zakrętkami ( mogą być stare pudełeczka po kliszach fotograficznych, zakręcane buteleczki po jogurcie itp.), piasek, perełki, muszelki, ziarenka grochu, ryży, malutkie kamyki itp. Napełnij po dwa pojemniczki tym samym materiałem. Pokaż maluchom jak potrząsać pojemniczkami. Niech słuchają wydawanych przez nie dźwięków. Dzieci nie powinny otwierać pojemniczków, tylko wsłuchiwać się w ich odgłosy.. pomieszaj pojemniczki
i zaproponuj dziecku, aby dobrało je w pary. Jeżeli mu się nie uda, nie szkodzi. Zawsze może wrócić do zabawy, a pojemniczki tworzą kolejny zestaw edukacyjny.

Masa solna– potrzebne będą: 1 szklanka drobnej soli, 2 szklanki mąki, trochę letniej wody, 1 łyżka oleju, miska, folia spożywcza. Do miski wsyp sól i mąkę, wymieszaj palcami składniki. Dolej wodę
i olej, tyle, aby powstała gładka masa. Zwiń w folię spożywczą i odłóż na godzinę. Poproś dziecko, aby oderwało kawałek masy i coś z niej ulepiło. Pokaż mu jak formować np. kulę, wałeczek. Zostaw ulepione przedmioty na 12 godzin. Nagrzej piekarnik do 100stopni i u[piecz ulepione elementy przez około 2 godziny.

Spacer sensoryczny boso– potrzebne będą: 4 drewniane lub plastikowe pojemniki, skrzynki, 4 różne materiały: piasek, bawełna, kasztany, woda, suche liście. Każdą skrzynkę napełnij innym materiałem. Utwórz dróżkę ze skrzynek, ustawiając je jedna za drugą. Na końcu połóż ręcznik, aby dzieci mogły wytrzeć stopy. Dzieci boso w swoim tempie przechodzą z jednej skrzynki do drugiej, opisując swoje wrażenia: zimne, szorstkie, sprawia ból, przyjemne itp.

Tonie czy dryfuje– potrzebne będą: miska, różne przedmioty z otoczenia dziecka: korek, kamień, kawałek drewna, może być patyczek po lodzie, łyżeczka, zakrętka od słoika, koralik , guzik itp.
Napełnij miskę do połowy wodą. Rozłóż przedmioty na stole i zaproponuj, aby dziecko wybrało jeden z nich. Niech dziecko włoży przedmiot do wody i obserwuje co się stanie: czy będzie on unosił się
w wodzie, czy też powoli, albo szybko pójdzie na dno. Wyjaśniamy dziecku zasady fizyki w prosty sposób: statek jest ciężki, ale nie tonie, kamyk jest mały ale tonie. Pływalność nie zależy tylko
od ciężaru, ale od kształtu przedmiotu i od powierzchni jego kontaktu z wodą. Na przykład kulka
z plasteliny zatonie, a ulepiona z niej barka – nie.

KĄCIK DLA RODZICA

Dzisiejsze rozważania poświecimy zachęcaniu dziecka do samodzielności.

Na początek rozważań- cytat za P. Pelegrino:

Wszystkie dzieci rodzą się ludźmi, tylko czasami robimy z nich kukły. Odwrotnie niż w „Pinokio”

Proszę się zastanowić nad odpowiedziami na następujące pytania:

  • Czy chcę, aby moje dziecko stawało się coraz bardziej samodzielne?

  • Jeśli tak, to co konkretnie pod tym pojęciem rozumiem?

  • Jakie sytuacje wykorzystuję w czasie kontaktów z dzieckiem do usamodzielniania go?

  • Jakiego rodzaju trudności mam w pozwalaniu dziecku na samodzielne działania?
    ( bo się o niego boję, sama zrobię to szybciej i lepiej, szkoda mi dziecka, ono jest tak niezaradne, że musze mu pomagać, jeszcze się w życiu napracuje itd…)

Kochać dziecko to pozwolić mu żyć samodzielnie. Czy tego chcemy, czy nie, dziecko rosnąc staje się od nas niezależne, ale od postępowania rodziców zależy, czy wyrośnie
na dwudziestolatka, który bez mamusi nie załatwi żadnej sprawy, czy na młodego, odpowiedzialnego człowieka.

Są dwa rodzaje samodzielności: samodzielność funkcjonalna i samodzielność decyzyjna- polegająca na umiejętności podejmowania decyzjo. Obie są równie ważne i kształtowane od najmłodszych lat. Nie dając dziecku okazji do bycia samodzielnym, wyrządzamy mu krzywdę, bo kiedyś będzie musiało podejmować własne decyzje i radzić sobie z ich konsekwencjami. Nieważne czy będzie to stłuczony talerz z serwisu podczas samodzielnego nakrywania do obiady, czy rozczarowanie w niewłaściwym wyborze przyjaciela. W dzisiejszych czasach wielu rodziców cierpi na „ kompleks ratownika”, który wciąż żyje w strachu, że ktoś się utopi. Życie wielu rodziców to nieustanna obawa, aby dziecku nic się nie stało. Oczywiście nie chodzi tutaj o beztroskie lekceważenie niebezpieczeństwa, ale o tzw. trzymanie dziecka
„ pod kloszem” to nie jest miłość, tylko zaborczość. Wyręczając dziecko we wszystkim, odbieramy mu część jego życia. Człowiek ograniczony w swojej inicjatywie nie będzie człowiekiem spełnionym. Wychowywać to znaczy nie uzależniać.

Jakie metody mogą być pomocne w zachęcaniu dziecka do samodzielności:

  • Pozwól dziecku dokonać wyboru, np. zamiast : „w tej chwili weź się za sprzątanie”’ powiedz: „potrzebuję pomocy w sprzątaniu. Wolisz poodkurzać, czy zmywać podłogę”.

  • Okaż szacunek dla dziecięcych zmagań, np. „ ojej, jak ci się zamazał ten rysunek”, powiedz: „malowanie farbami może być trudne. Często coś się zamazuje. Czasami pomaga jak się otrzepie mocno pędzel z wody”. Przekonując dziecko, że coś jest łatwe wcale mu nie pomagamy. Docenienie wysiłku dziecka pozwala mu nabrać zaufania we własne siły i daje odwagę do samodzielnego pokonywania trudności.

  • Nie zadawaj zbyt wielu pytań, np. zamiast przepytywać: „jak dziś było w szkole?,
    co mówiłeś na polskim?, z kim się bawiłeś?, powiedz: „ dobrze, że jesteś”. Przesadna ciekawość może być zrozumiana przez dziecko jako brak zaufania.

  • Nie spiesz się z dawaniem odpowiedzi. Zamiast natychmiastowej odpowiedzi na pytanie dziecka spróbuj odwrócić pytanie : „a co ty o tym myślisz?”. Natychmiastowa, wyczerpująca odpowiedź dorosłego uniemożliwia dziecku samodzielne szukanie odpowiedzi.

  • Zachęć dziecko do korzystania z cudzych doświadczeń. Pokaż mu, że inni mogą mu także służyć swą wiedzą i doświadczeniem.

  • Nie odbieraj nadziei, np. wyznania dziecka: „będę lekarzem” nie torpeduj kontrargumentami w rodzaju: „na medycynę trudno się dostać, a ty z biologii masz ledwo tróję, ciężko cię zagonić do nauki”. Powiedz lepiej: „masz ochotę leczyć ludzi, opowiedz mi o tym”. Wielokrotnie staramy się dziecko chronić przed rozczarowaniem, niepowodzeniem, bądź też staramy się przygotować je psychicznie na możliwość porażki. Zamiast tego pozwólmy mu na jego własne projekty, plany, poszukiwania, które mają to do siebie, ze czasem się realizują, a czasem nie.

Jako pracę domową proponuję Państwu przemyślenie i zapisanie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Co robię za dziecko, choć wiem, że nie powinnam/ nie powinienem?

  2. Co robię za dziecko, bo moja wewnętrzna motywacja podpowiada mi, że jest to dla niego:

  • Za trudne

  • Jeszcze się w życiu napracuje

  • Nie mogę się nim wysługiwać sama zrobię to lepiej, szybciej

  1. Co robię za dziecko bo moja wewnętrzna motywacja podpowiada mi, że nie jestem
    w porządku( czuję się winna)?

  2. Co robię za dziecko, bo pewne jego zdania mnie paraliżują, np. „mamo, ale ja się wstydzę, nie umiem, nie dam rady” itd.

Post dotyczący zachęcania dziecka do samodzielności był ostatnim odcinkiem „ Kącika dla Rodzica”. Jeżeli porady i sugestie zawarte w tych postach w jakikolwiek sposób Państwu pomogą w codziennym trudzie wychowawczym, to będę usatysfakcjonowana. Zachęcam do lektury pozycji T. Gordona „ Wychowanie bez porażek”, oraz A. Faber i E. Mazlish
„ Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały; jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Pozycji
o tematyce wychowawczej tych autorek jest już na rynku znacznie więcej. Ale proponuje rozpocząć od przytoczonej powyżej. Gdyby ktoś z Państwa był zainteresowany udziałem
w warsztatach wychowawczych, „ Szkoła dla rodziców i wychowawców”, opartych na w/w koncepcji, to proszę po wakacjach skontaktować się z Poradnią Psychologiczno- Pedagogiczną w Dąbrowie Górniczej, być może, że takie warsztaty będą tam organizowane.

Jeszcze nie życzę dzieciom i Państwu wesołych wakacji, bowiem za tydzień zamieszczony będzie ostatni przed wakacyjny wpis.

Pozdrawiam serdecznie dzieci i rodziców. Joanna Stychno

REWALIDACJA 15-19 czerwiec z p. Dagmarą

Tym razem przygotowałam dla Państwa pociech i dla Was, ćwiczenia, które mają duży wpływ na układ przedsionkowy. Słówko wyjaśnienia co to właściwie jest. Układ przedsionkowy  zwany jest również zmysłem równowagi jest odpowiedzialny za nasze relacje z grawitacją i silnie związany z wszelkimi układami sensorycznymi w naszym organizmie. Ma również swój udział w koordynacji i odczuciach ruchów całego ciała, właściwej postury ciała.

Poniżej przedstawiam kilka propozycji ćwiczeń do wykonywania razem lub osobno:

Skakanie na piłce Podaruj dziecku dużą nadmuchiwaną piłkę, na której malec będzie mógł usiąść i skakać. Bawcie się tak na trawie lub dywanie. Dzieci uwielbiają tego typu zabawy

Turlanie Turlajcie się z trawiastej górki lub w domu na dywanie.

Huśtawki Bujajcie się na różnego rodzaju huśtawkach – podwieszanych, poziomych, wiszących oponach, linach, obręczach itp.

Bujanie na kocyku Niech dziecko położy się na dużym kocu, a dwie osoby dorosłe chwycą za jego przeciwległe krawędzie, lekko uniosą i zaczną bujać na boki.

Ślizganie Zachęć dziecko do zabawy na zjeżdżalniach na podwórku lub basenie.

Tor przeszkód Stwórz w domu tor przeszkód zachęcający dziecko do pełzania, wspinania się, skakania, balansowania itp.

Pojazdy  Zachęcaj dziecko do jazdy na rowerze, rowerku trójkołowym, hulajnodze itp.

Bieganie Graj z dzieckiem w berka, piłkę nożną, koszykówkę, ścigaj się itp.

Skakanie Zachęcaj dziecko na przykład do zeskakiwania z pierwszego stopnia schodów, podskakiwania w miejscu, zabawy skakanką, zabawy na trampolinie, robienia pajacyków, gry w klasy, skakania na kupkę liści itp.

Obracanie Zachęcaj dziecko do zabawy na karuzeli lub obracania się wokół własnej osi – uważnie nadzoruj te zabawy.

Pozdrawiam i życzę miłej zabawy. Pani DAGMARA

Propozycje Psychologa 15-19 czerwiec

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

W tym tygodniu chciałabym Państwu zaproponować zabawy oparte na metodzie i zarazem filozofii edukacyjnej Marii Montessori. Według pedagogiki Marii Montessori, małemu człowiekowi należy dać możliwość działania, odpowiednio do jego wieku i umiejętności, pozwolić mu na wykonanie zadania samodzielnie, po uprzedniej demonstracji. Nawet te dzieci, które mają tyle samo lat, różnią się od siebie. Unikajmy więc porównywania dzieci między sobą, czy to w grupie przedszkolnej, czy między rodzeństwem.

W bardzo ogólnych założeniach powyższej metody leżą pewne zasady, a mianowicie:

  • Dziecko ma potrzebę pewnych swobód, odpowiednich dla swojego wieku, ale też ograniczeń, dzięki którym będzie czuć się bezpiecznie.

  • Dziecko może mówić, ale szanując i wysłuchując też innych.

  • Dziecko ma prawo pracować albo nie, pod warunkiem, ze szanuje pracę innych.

  • Dziecko ma prawo pójść poszukać jakiegoś przedmiotu, użyć go kiedy zechce, ale ma też obowiązek odłożyć go na miejsce, gdy skończy się nim posługiwać.

Naucz mnie robić to samodzielnie”- ten cytat doskonale definiuje pedagogikę Marii Montessori.

Zabawy , które dzisiaj zaproponuję będą wymagały minimalnego przygotowania i wykorzystania zestawów przedmiotów, które z pewnością znajdują się w każdym domu. Maria Montessori zachęca w swojej metodzie do tworzenia tzw. „zestawów edukacyjnych”, czyli pudełek, w których znajdą miejsce potrzebne przybory. Proponuje też aby plac, miejsce działań dziecka na podłodze, czy stoliku ograniczyć dywanikiem, czyli prostokątnym, czy kwadratowym kawałkiem wykładziny, najlepiej
w jednym kolorze, który dziecko rozkłada sobie na stole lub podłodze, a po skończonej zabawie roluje, spina klamerkami do bielizny i przechowuje w swoim pudełku z zestawem edukacyjnym. Takie fizyczne ograniczenie przestrzeni może być szczególnie przydatne w pracy z dzieckiem nadruchliwym, czy nadpobudliwym, ponieważ wyznacza mu granice i może pomóc we wdrożeniu dziecka do ich przestrzegania.

Na początek ćwiczenia wstępne:

Noszenie tacy- celem tego ćwiczenia jest rozwijanie równowagi, wzmacnianie obręczy barkowej, dłoni i poczucia bezpieczeństwa. Potrzebne będą: taca, dzbanek i szklanki najlepiej z plastiku, sznurek, taśma klejąca.

Pokaż dziecku, jak ma nosić pustą tace, trzymając po bokach. Pozwól mu poćwiczyć w domu i jeśli to możliwe, również na dworze. Następnie postaw na tacy naczynie, np. miseczkę lub szklankę i poproś aby zaniosło z jednego miejsca na drugie. Za pomocą taśmy klejącej umocuj na podłodze kawałek sznurka wyznaczającego drogę, którą musi dziecko przejść z tacą. Gdy dziecko nabierze większej pewności siebie, zaproponuj mu pokonanie trasy z zasłoniętymi oczami. Urozmaicaj to ćwiczenie, stawiając na tacy więcej naczyń pustych lub napełnionych.

Ramki ubraniowe– celem tego ćwiczenia jest trenowanie umiejętności pokonywania trudności, które dzieci napotykają w codziennym życiu. Zabawa ta pozwala ćwiczyć zapinanie i odpinanie guzików, suwaków, wiązanie sznurówek.

Potrzebne będą: drewniane ramki o wymiarach 30×40 cm, stare ubranka zapinane na guziki, rzepy suwak, sznurówki lub wstążki w różnych kolorach.

Stare ubrania, docinamy do wielkości ramek, i mocujemy gwoździami tapicerskimi tak, aby ich zapięcie było na środku ramki. W jednej ramce jest koszulka na guziki, w drugiej na suwak, w trzeciej na rzepy, a w czwartej dwa kawałki materiału z doszytymi sznurówkami lub wstążkami do zawiązywania. Gotowe ramki do obrazów można zastąpić własnoręcznie skręconymi przy pomocy kątowników ramkami z listewek. Można zrezygnować z ramek i tylko podocinać starą garderobę
z różnymi typami zapięć tak aby zmieściła się dziecku w rękach. Zabawa polega na trenowaniu precyzji ruchów rąk ale też na trenowaniu samodzielności funkcjonalnej dziecka.

Składanie serwetek– pokaż maluchowi, jak równo ułożyć jeden brzeg serwetki na drugim. Powtórz pokaz kilka razy. Następnie możesz poprosić dziecko aby samo poskładało pozostałe serwetki. Po skończonym ćwiczeniu dziecko porządkuje serwetki na tacy i odnosi ja na miejsce. Można używać serwetek papierowych lub materiałowych, ważne aby były kwadratowe.

Pudełko na butelki: potrzebne będą: pudełko, miseczka, dużo różnych butelek z plastiku lub szkła
z zakrętkami w różnych kolorach, kształtach i o różnych średnicach.

Włóż zakrętki do miseczki, a butelki ustaw w pudełku. Dziecka zadaniem jest dopasować i pozakręcać wszystkie butelki. Zarówno butelki jak i zakrętki stanowią kolejne wyposażenie zestawu edukacyjnego.

Otwieranie, zamykanie.

Potrzebne będą: taca, 10 przedmiotów z różnymi rodzajami zapięć, takich jak: portmonetka, kosmetyczka z suwakiem, buteleczki po perfumach, słoiczek po konfiturach, pudełeczko po kremie, tubka po paście do zębów itp.

Rozłóż przedmioty na tacy. Weź jeden, zademonstruj dziecku jak należy go otworzyć i zamknąć i tak ze wszystkimi zgromadzonymi przedmiotami. Następnie oddaj pole do popisu dziecku. Gdy maluch dobrze opanuje sztukę otwierania i zamykania, zwiększ liczbę przedmiotów.

Butelka z gumkami.

Potrzebne będą: szklana butelka, gumki do włosów, pudełeczko na gumki.

Naciągnij gumki na szyjkę butelki, następnie zsuń gumki z butelki. Kolejne gumki naciąga i zsuwa dziecko. Przy okazji można poćwiczyć kolory, liczebniki porządkowe ( pierwsza, druga, ostatnia itp.) oraz stosunki przestrzenne ( nisko, wysoko, nad, pod).

Tablica i wałki do włosów.

Potrzebne będą: kawałek wykładziny dywanowej lub wycieraczka z krótkim włosiem, kolorowe wałki do włosów z „ czepliwymi wypustkami”.

Na wykładzinie dziecko tworzy własnego pomysłu „ obrazy” przyczepiając do niej wałki. Można w ten sposób utrwalać litery, przeliczać, dodawać, odejmować, lub po prostu rozwijać wyobraźnię.

KĄCIK DLA RODZICA

Na dzisiejszy post przygotowałam kilka porad jak rozwiązywać konflikty i problemy.

Sytuacje konfliktowe w rodzinie są nieuniknione. Codzienne „ zderzenia” mogą nastąpić
z powodu różnicy opinii, potrzeb, zainteresowań ale również odmiennych wartości.

Konflikty są nieuniknione, a nawet pożądane, gdyż są:

  • sygnałem zdrowia
  • bodźcem do rozwoju i motorem dynamizmu
  • środkiem do budowania i formowania własnej osobowości
  • elementem ułatwiającym pokonywanie trudności życiowych

Dziecko, które w domu nauczyło się dostrzegać i tolerować różnice, a jednocześnie czerpać przyjemność z bycia razem, będzie łatwiej stawiało czoła rzeczywistości, łatwiej uczy się znoszenia niepowodzeń i dyscypliny wewnętrznej.

W sytuacji konfliktowej zawsze można się odwołać do podstawowych sposobów rozstrzygania sporu ( dotyczy to szerokiego kontekstu społecznego, nie tylko rodziny):

  • do władzy
  • do prawa- czyli arbitrażu i sądu
  • do analizy interesów- z użyciem negocjacji i mediacji.

W relacjach rodzice- dzieci pewne sytuacje mogą być obiektem negocjacji- inne zaś nie. Zawsze należy dać szansę znalezienia polubownego rozwiązania w przypadku konfliktu potrzeb. W przypadku konfliktu wartości zasady muszą być wyrażone jasno, a dziecko musi wiedzieć, że istnieją określone granice. (Tu odsyłam do wcześniejszych postów).

Rodzicowi negocjatorowi powinny przyświecać następujące cele:

  • Znaleźć wyjście obopólnie zadowalające, a nie dążyć do zwycięstwa
  • Rozwijać samodzielność i niezależności u dzieci
  • Utwierdzać je o własnej wartości
  • Pomagać dzieciom, aby opierały swe działania na własnych przekonaniach.

Thomas Gordon ( „ Wychowanie bez porażek” 1991) nazywa „ negocjację” metodą
„ bez porażek”. W jego rozważaniach rodziców można podzielić na trzy grupy: zwycięzców, zwyciężonych i chwiejących się.

Rodzice zwycięzcy opierają się na władzy sprawowanej nad dzieckiem. Wydają polecenia
i oczekują posłuszeństwa. Konflikty między potrzebami rodziców i dzieci zostają zwyciężone
„ dla dobra dziecka”, bo rodzic zawsze „ wie lepiej”.

Druga grupa rodziców zapewnia swoim dzieciom dużą swobodę, unika ograniczeń.
W sytuacji konfliktu często zwycięża dziecko, a rodzice ustępują.

Najliczniejszą grupę stanowią rodzice , którzy nie przyjmują konsekwentnie żadnej z tych postaw. Ich postawa waha się pomiędzy postawą skrajnego liberalizmu i skrajnej surowości, w zależności od sytuacji, stanu emocjonalnego, zmęczenia itp.

Tymczasem obok zasad „ zwycięstwo i porażka” istnieje trzecia metoda- metoda beż porażek, którą pokrótce przedstawię, za jej autorem Thomasem Gordonem.

SZEŚĆ KROKÓW METODY BEZ PORAŻEK

KROK I- ROZPOZNAĆ KONFLIKT I GO NAZWAĆ

  • Przygotuj siebie , ostudź emocje, uzyskaj dystans, zanalizuj czego dotyczy konflikt.

  • Wybierz odpowiedni moment- nie wtedy, gdy masz mało czasu, spieszysz się, dziecko jest czymś zajęte.

  • Dokładnie, ale krótko powiedz, co czujesz, jakie twoje potrzeby zostały naruszone lub nie zaspokojone.

  • Unikaj zdań, które upokarzają lub obwiniają dziecko.

  • Powiedz, że życzysz sobie, aby dziecko wspólnie z tobą podjęło się szukania takiego rozwiązania, które będzie do przyjęcia dla obu stron.

KROK II- ZROZUMIEĆ DZIECKO, JEGO UCZUCIA I POTRZEBY, ABY ONO MOGŁO ZROZUMIEĆ SIEBIE

  • Porozumiewanie polega na mówieniu i słuchaniu.

  • Zrozumieć drugą osobę, to wcale nie znaczy podzielić jej punk t widzenia.

  • Okaż gotowość zrozumienia dziecka.

  • Nie atakuj pozycji dziecka, stwórz klimat sprzyjający wymianie informacji.

  • Pokaż dziecku, że zależy ci, aby je zrozumieć, że dopuszczasz możliwość zmiany swojego sądu.

  • Pamiętaj, że czasem milczenie i cierpliwość są niezbędne, nie ponaglaj, nie oczekuj natychmiastowych rozwiązań.

KROK III- WSPÓLNIE POSZUKAĆ MOŻLIWYCH ROZWIĄZAŃ

Otwierającymi komunikatami mogą tu być sformułowania typu: czy masz jakiś pomysł?, jak myślisz co mogłoby nam pomóc?, spróbujemy razem się nad tym zastanowić.

Spróbuj najpierw od dziecka wydobyć różne rozwiązania- twoje propozycje dasz później.

Nie oceniaj , nie wyrażaj lekceważenia dla propozycji dziecka, nie oceniaj nawet słowem „ dobre”.

KROK IV- KRYTYCZNIE OCENIĆ PROPOZYCJE ROZWIĄZAŃ.

Dopiero na tym etapie możliwa jest krytyczna ocena zgłoszonych propozycji. Rozwiązania, które przez rodzica lub dziecko zostaną ocenione jako nie do przyjęcia, należy skreślić- podając powody, dla których zostały odrzucone.

KROK V- ZDECYDOWAĆ SIĘ NA NALEPSZE ROZWIĄZANIE.

Przy podejmowaniu ostatecznej decyzji warto pamiętać o tym, aby:

  • Odnosić się do uczuć dziecka: „ czy zgadzasz się z tym rozwiązaniem”, „ czy ono zadowoli wszystkich”, „ czy myślisz, że da się to zrobić”.

  • Nie traktuj żadnego postanowienia jako ostatecznego, niemożliwego do zmodyfikowania. Zawsze możesz powiedzieć: ‘ no dobrze wypróbujemy to rozwiązanie i zobaczymy, jak się ono sprawdzi”.

  • Jeśli rozwiązanie składa się z kilku punktów, dobrze jest je utrwalić na piśmie.

KROK VI- WYKONAĆ POWZIĘTĄ DECYZJĘ

W tym punkcie dobrze jest omówić szczegóły wykonania: kto co wykona i kiedy, co jest potrzebne, żeby to zrobić, kiedy zaczynamy itd.

Nie wszystkie przyjęte rozwiązania muszą okazać się w praktyce dobre. Warto jest pytać dziecko: „ jak sprawdza się nasz [pomysł?”, „ czy jesteś zadowolony z naszej umowy?”

A co może utrudniać stosowanie „ metody bez porażek”?

  • Brak umiejętności nazwania problemu

  • Brak umiejętności udzielania informacji o swoich uczuciach, czy niezaspokojonych potrzebach, co czasami powoduje atakowanie dziecka.

  • Pozorna gotowość

  • Negowanie niektórych pomysłów i propozycji

  • Upieranie się przy swoim własnym rozwiązaniu, brak zaufania do dziecka, do tego, ze ono też może mieć dobre pomysły.

Praktyczne zastosowanie metody „ bez porażek”, nauczenie się każdego kroku nie jest tak trudne jak trudne jest dokonanie zmiany w sobie, w swoim nastawieniu i utrwalonym funkcjonowaniu.

Jako „ pracę domową” proponuje Państwu , abyście w sytuacji problemowej, zastosowali metodę „ bez porażek” i zapisali jak sobie poradziliście, co było szczególnie trudne.

Powodzenia. Joanna Stychno

Zajęcia rewalidacyjne 08-12.06.2020 z p. Dagmarą

Tym razem na ten tydzień przygotowałam dla Was kochane dzieci:

Ćwiczenia koordynacji wzrokowo – ruchowej.

Są one bardzo ważne, gdyż pozwalają nam na wykonywanie czynności, które wymagają od nas jednoczesnego użycia oczu i rąk. Czynność niezwykle ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka i uczenia się w późniejszym czasie w szkole i klasie.

Poniżej przedstawiam propozycję ćwiczeń:

  • odbijanie podwieszonej piłki, balonika, piłeczek o różnych roz­miarach, w pozycji siedzącej i stojącej
  • kreślenie w powietrzu linii geometrycznych, można wykorzystać także latarkę, którą można kreślić linię na suficie, na ścianie
  • malowanie w dużym formacie, dużymi pędzlami w pozycji sto­jącej
  • imitowanie ruchem wykonywania prostych czynności (zabawa w Kalambury)
  • zabawy i gry zręcznościowe, np. rzucanie woreczków i piłek do ruchomego celu, gra w kometkę, ringo, kręgle (to co jest dostępne i w zasięgu ręki u Państwa w domach)
  • rysowanie według poleceń słownych typu: do góry, w prawo, w lewo, w prawym górnym rogu, gra w okręty
  • toczenie piłki po torze ze sznura
  • sortowanie przedmiotów dwóch, trzech, czterech rodzajów: sze­ścianów, kuli, graniastosłupów

Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich

Życzę dużo zdrówka i udanej zabawy przy wykonywaniu ćwiczeń

p. Dagmara