Psycholog proponuje 18-22 maj

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

Moja propozycja na ten tydzień to:

ZABAWY ROZWIJAJĄCE
ZDOLNOŚCI SKOJARZENIOWE, SPOSTRZEGAWCZOŚĆ,
WYOBRAŹNIĘ I MOWĘ

Przedstawione zabawy rozwijają podstawowe operacje umysłowe myślenia twórczego. Dominują
w nich metody poszukujące, ekspresyjne i praktyczne, najbardziej wyzwalające aktywność twórczą dziecka. Zachęcam Państwa do korzystania ze wszystkich moich dotychczasowych propozycji. Być może niektóre zabawy szczególnie się Waszemu dziecku spodobały, więc je powtarzajcie i dobrze się bawcie, bo o to przede wszystkim chodzi.

A teraz propozycje zabaw:

Skojarzenia– Rodzic prezentuje dowolny obrazek, pytając dziecko z czym mu się kojarzy. Dziecko podaje swoje skojarzenia lub tworzy rysunki, np. Co kojarzy mi się z latem? Dziecko swoje skojarzenia może rysować w formie małych piktogramów, rysuneczków dookoła obrazka wyjściowego.

Znana postać– dorosły zaczyna opowieść, opisując dziecku znaną postać bajkową np. Kopciuszka. Podczas opowiadania za każdym razem dodaje jedno zdanie na temat tej postaci. Zadaniem dziecka jest jak najszybciej odgadnąć o jaką postać chodzi.

100 określeń – Dziecko próbuje definiować znane przedmioty codziennego użytku., np. „Jak myślisz, jak moglibyśmy inaczej nazwać stół? W odpowiedzi można dziecku poddać pomysł nawet bardzo abstrakcyjny np. stół to olbrzym na szczudłach, to wielka deska na 4 nogach, to kolega ławy itp.

Wymień 5 przedmiotów – Dziecko razem z rodzicem, przy dźwiękach muzyki podają sobie piłkę
i wymieniają różne litery. Gdy muzyka umilknie osoba, która jest w posiadaniu piłki ma wymienić
5 przedmiotów zaczynających się na podana literę następnie rzuca piłkę do przeciwnika, który jeśli nie wymieni 5 przedmiotów daje fanta.

Magiczna plama– dziecko otrzymuje kartkę, którą składa na połowę. Na jedną połowę kartki wyciska kilka kropel tuszu, farby i przykłada drugą połową dokładnie przyciskając. Po rozłożeniu kartki ma dwie identyczne plamy. Próbuje porównać z czym mu się plama kojarzy. Potem obrysowuje pisakiem wyobrażoną postać dorysowując inne charakterystyczne elementy postaci.

Kuferek skarbów– rodzic wyciąga z kuferka, pudełka, worka zgromadzone w nim przedmioty
i pokazuje dziecku. Zadaniem dziecka jest odgadnąć do czego służy każdy przedmiot. Następnie dziecko wymyśla inne zastosowanie znanych na co dzień przedmiotów.

Snuj się, snuj bajeczko – Dorosły wprowadza nastrój i zaczyna opowiadać wymyśloną bajkę np. dawno, dawno temu, za lasem, w maleńkiej chatce mieszkała dziewczynka… dziecko opowiada dalej dodając jedno swoje zdanie itd. Następnie rodzic lub kolejna osoba biorąca udział w zabawie dopowiada dalszą część historii i tak dalej. Na zakończenie dziecko podejmuje próbę odtworzenia całej bajki. Może odegrać ją w formie dramy, scenki rodzajowej lub pantomimy.

Skarbnica– zabawa polega na wymienianiu słów według określonych wymogów treściowych. Dziecko wymienia rzeczy – obiekty według podanej kategorii np. tylko białe (śnieg, mąka, cukier itp.). Następnie rodzic dodaje kolejne kryterium: wymień rzeczy lub obiekty białe i miękkie itp. Można podawać różne kryterium w zależności od opracowywanej tematyki, wieku i możliwości dziecka.

W krainie fantazji – Dziecko zastanawia się, gdzie chciałyby się przenieść: w przeszłość lub
w przyszłość. Rodzic podpowiada, że aby się tam przenieść, należy użyć swojej wyobraźni. Tam każde dziecko zobaczy siebie, co robi, kto tam jest, jak wygląda kraina, jak się tam czuje itp. Dziecko opowiada o swojej krainie fantazji, może też przedstawić ją w formie plastycznej.

Podczas zajęć grupowych w przedszkolu tworzyliśmy z dziećmi „ czarodziejskie wyspy”, proponowana zabawa jest analogiczna. Bawiąc się z dzieckiem w „ krainę fantazji” można jednocześnie porozmawiać z nim na szereg tematów i aspektów życia społecznego, norm, zasad, np. „ jak pomagają sobie mieszkańcy twojej krainy?, w co się bawią?, co robią jeżeli wyrządzą komuś przykrość?, jakie zasady obowiązują w twojej krainie?” itp.

Podobieństwa i różnice– rodzic podaje przymiotnik, a dziecko dobierają do niego pojęcia przeciwstawne np. bogaty-biedny, wysoki- niski, słodki- kwaśny, wolny- szybki itp. Można zaprezentować wylosowane pojęcie.

KĄCIK DLA RODZICA

Tematy zaproponowane w „ Kąciku dla rodzica” opracowane są na podstawie programu : „ Szkoła dla rodziców i wychowawców” Joanny Sakowskiej oraz na podstawie koncepcji T. Gordona
„ Wychowanie bez porażek” i książki A. Faber i E. Mazlish z cyklu „ Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”

Kącik dla rodzica proponuje w tym tygodniu ciąg dalszy refleksji na temat uczuć.

Na początek proszę uruchomić swoją wyobraźnię i spróbować poczuć się w trudnej sytuacji, np. takiej: w pracy zanosi się na gorący tydzień, masz bardzo ważne zadanie do wykonania, wiąże się
z tym gratyfikacja finansowa, już poświęciłaś ( -eś) sporo czasu na to zadanie, ale jeszcze musisz przez tydzień posiedzieć dłużej w pracy. Jesteś podekscytowana (-y), jak to się często mówi „ nakręcona
(-y)”. wracasz do domu i okazuje się, że dziecko ma gorączkę, jest chore, nie pójdzie do przedszkola
i nie ma kto z nim zostać. Zadanie zawalone, szef wściekły. Zbeształ Cię przy wszystkich pracownikach działu. A ty? Co czujesz?

Jednocześnie bliscy próbują Ci pomóc „ dobrymi” radami. Ktoś bagatelizuje, mówiąc „ weź się
w garść, nie histeryzuj”, ktoś radzi ci żeby porozmawiać z szefem, przeprosić go, za to, że nie zdążyłaś ( -eś) wykonać zadania, ktoś filozofuje, mówiąc, że tak to w życiu bywa, ktoś dopytuje o szczegóły, inna osoba staje po stronie szefa, mama się nad tobą użala, a jedna osoba, niech to będzie sąsiadka
z psem na spacerze nie doradza, nie użala się, nie osądza i nie krytykuje, tylko cię wysłuchała
i w prosty sposób się do tego odniosła, mówiąc: „ to musiało być dla ciebie trudne i przykre, być atakowanym bez możliwości wyjaśnienia. Wygląda na to, że mocno cię to wytrąciło z równowagi”.

Powyższa historyjka pokazuje, że tym, czego ludzie potrzebują najbardziej, gdy miotają nimi silne uczucia, jest poczucie zrozumienia przez drugą osobę. Wszelkiego rodzaju rady mogą spowodować, że poczujemy się jeszcze gorzej. Jest tu jednak pewna pułapka. Należy uważać z komunikatem
„ rozumiem co czujesz”, bo nie koniecznie możemy to rozumieć. Dużo bardziej prawdziwy będzie komunikat „to musiało być dla ciebie trudne i przykre”, „mam wrażenie, że…”

Jak najczęściej odpowiadamy dziecku, które np. jest złe bo coś mu się nie udało, ktoś go zranił, wyśmiał, zepsuła mu się zabawka, nie poszedł mu sprawdzian….

  • Zaprzeczamy- „ nic takiego się nie stało, nie przejmuj się, jutro się pogodzicie”

  • Filozofujemy- no cóż synku, musisz się nauczyć, że w życiu mogą cię spotkać niemiłe niespodzianki, tak to jest…”

  • Radzimy- słuchaj synu, wiem co musisz zrobić, przeproś Panią, przygotuj referat …., zaproś Wojtka na rower…

  • Dopytujemy- opowiedz wszystko dokładnie, kto jeszcze się źle zachowywał, o co się pokłóciłeś, kto się bawił twoim samochodzikiem?….

  • Bronimy drugiej osoby- Pani jest od tego, żeby was nauczyć i pilnować dyscypliny…

  • Żalimy się – tak mi ciebie szkoda, ten Wojtek to łobuz, nie baw się z nim, moje biedactwo….

  • Psychologizujemy- problem tkwi synku w tym, że ty nie potrafisz pracować systematycznie…., źle organizujesz sobie zabawę, kłócisz się z Wojtkiem bo jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie, od małego talki byłeś, musisz nad tym popracować.

Aby pomóc dziecku, by radziło sobie z własnymi uczuciami należy:

  • Słuchać dziecka bardzo uważnie. Nie ingerować na siłę, jeżeli w danej chwili dziecko nie chce rozmawiać. Daj mu spokojny komunikat, że w każdej chwili możesz go wysłuchać
    i porozmawiać.

  • Zaakceptować jego uczucia ( „ och”, „mmm”’ „ tak”), nie pytać dlaczego czuje to co czuje.

  • Określić te uczucia. Nie bać się nazwać tego co widzisz- „ widzę, że jesteś zły, smutny, przygnębiony….”

  • Być w gotowości do kontaktu. Nawet jeżeli nieprawidłowo określisz stan emocjonalny dziecka i ono zerwie z tobą kontakt, zawsze możesz wrócić do sprawy, jesteś w gotowości, ale dziecko musi o tym wiedzieć.

Konieczność słuchania dziecka istnieje zawsze wtedy, gdy ono ma problem. Czas na taką rozmowę musi się znaleźć. Dziecko w każdym wieku potrzebuje rodzica, który jest blisko i znajdzie czas aby porozmawiać bez oceniania. Dobre słuchanie dziecka wymaga spełnienia kilku warunków.

  • Dobre słuchanie wymaga kontaktu wzrokowego.

  • Dobre słuchanie nie zakłada, że wie się , co druga osoba powie.

  • Dobremu słuchaniu pomaga zadawanie pytań wyjaśniających i powtarzanie innymi słowami tego co się zrozumiało-„ słyszę, że jesteś zaniepokojony tym czy dobrze to zrobiłeś, czy dobrze zrozumiałam?”

  • Dobre słuchanie zakłada brak przesadnej reakcji i natychmiastowego działania. Natychmiastowa impulsywna reakcja sprawia, że dzieci boją się tego, co może się zdarzyć
    w przyszłości, a to może prowadzić do zerwania linii porozumienia. Cierpliwość jest kluczową sprawą w budowaniu zaufania i otwartości pomiędzy rodzicem a dzieckiem.

  • Dobre słuchanie oznacza akceptację i niewyśmiewanie tego, co mówi dziecko.

Zaakceptowanie uczuć dziecka nastręcza wielu rodzicom ( i nie tylko) dużo trudności ponieważ:

  • Nie potrafimy zaakceptować uczuć dziecka, gdy nie akceptujemy swoich.

  • Często znacznie ważniejsze wydaje nam się to, jak dziecko się zachowuje, niż to, co czuje
    i przeżywa.

  • Walczymy z dzieckiem, aby nie czuło, tego, co czuje, zamiast pomóc mu z tym się uporać.

  • Często zaprzeczamy niewygodnym uczuciom dziecka, po to aby siebie od nich uwolnić.

Istnieje ogromna różnica miedzy przyzwoleniem na wyrażanie przeżyć emocjonalnych
a przyzwoleniem na działanie pod ich wpływem. Zadaniem rodziców jest pokazanie jak można wyrazić swoje emocje, nie wyrządzając nikomu szkody.

Jako pracę domową proponuje, aby Państwo zapisali kilka dialogów z dzieckiem, w których udało się Wam zastosować język porozumiewania się : reagować empatycznie, nazywać uczucia dziecka, słuchać z uwagą itp. Pomimo, że początki mogą być nie łatwe, zaręczam, że warto. Powodzenia.

Zachęcam też do lektury przytoczonej pozycji książkowej A. Faber i E. Mazlish z cyklu „ Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”.

Pozdrawiam Joanna Stychno

Praca zdalna z Psychologiem 11-15 maj

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

W dzisiejszym poście zapraszam do wspólnej zabawy ruchowej dzieci z rodzicami.

Motto do dzisiejszych propozycji brzmi: „Miło z mamą bawić się w domu – wykorzystanie podłogi jako głównego przedmiotu zabawy”.

Propozycje zabaw na ten tydzień zaczerpnęłam z Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Scherborne.

Na początek nieco teorii.

Weronika Sherborne była angielską terapeutką, nauczycielką wychowania fizycznego.
W latach 60-tych wypracowała własny system ćwiczeń. Ma on zastosowanie we wspomaganiu prawidłowego rozwoju dzieci i w korygowaniu jego zaburzeń. Ćwiczenia te znane są pod nazwą Ruchu Rozwijającego. Nazwa ruchu rozwijającego wyraża główną ideę metody: – posługiwanie się ruchem jako narzędziem wspomagania rozwoju psychoruchowego dziecka i terapii zaburzeń tego rozwoju. Opracowany przez Sherborne system ćwiczeń wywodzi się z naturalnych potrzeb dziecka, zaspakajanych w kontakcie
z dorosłymi.

Stosowanie metody ruchu rozwijającego przynosi korzyści dla dzieci ponieważ:

  • wspomaga rozwój,
  • wyrównuje opóźnienia w sferze emocjonalnej i społecznej.
  • uczy współdziałania z partnerem,
  • pozwala wykorzystać nagromadzoną energię, wykorzystać siłę,
  • uczy koncentrowania się na wykonywanym zadaniu.
  • wyzwala wśród uczestników wiele radości, śmiechu.

Zdaniem autorki tej metody

… „wszystkie dzieci mają dwie podstawowe potrzeby:

  • pragną poczuć się dobrze we własnym ciele (jak w domu), czyli umieć w pełni nad nim zapanować
  • odczuwają potrzebę nawiązywania kontaktu z innymi,

Zaspokojenie tych potrzeb – dobry kontakt z samym sobą i z innymi ludźmi – jest możliwy dzięki dobremu nauczaniu ruchu”.

Weronika Sherborne w metodzie Ruchu Rozwijającego wyróżnia ćwiczenia, które wspomagają rozwój dziecka. Do nich należą:

  • ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała,
  • ćwiczenia pomagające zdobyć pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa w otoczeniu,
  • ćwiczenia ułatwiające nawiązywanie kontaktu i współpracy z partnerem i grupą,
  • ćwiczenia twórcze.

Ze względu na swą prostotę, naturalność i możliwość stosowania jej w każdych warunkach, jest to metoda dla każdego. Każdy może w niej uczestniczyć w takim zakresie, w jakim jest to dla niego możliwe. Nie ma słabszych, gorszych, czy smutnych. Wszyscy są aktywni, radośni
i zwycięscy. Każdemu coś się uda, każdy zostanie pochwalony i zachęcony do wysiłku.

A oto kilka propozycji do wesołej zabawy w domu

Ćwiczenia kształtujące świadomość schematu ciała.

„Lustro” – dziecko siedzi naprzeciwko rodzica: jedno wykonuje dowolne ruchy, gesty, druga osboa naśladuje jego ruchy.

,,Koncert – gra na plecach” – rodzic klęczy na podłodze obok leżącego dziecka (dziecko leży na brzuchu na podłodze). rodzic gra palcami na plecach leżącego dziecka. Najpierw lekko uderzając opuszkami palców, potem coraz mocniej, a następnie kantami dłoni, pięściami
i całymi dłońmi ( oczywiście z ogromnym wyczuciem, ta forma dotyku ma sprawiać przyjemność, nie może być przykrym doznaniem). W trakcie wykonywania ćwiczeń należy zmieniać siłę i rytmy uderzeń. Po chwili należy dokonać zmiany ról.

Ćwiczenia kształtujące świadomość przestrzeni.

Zabawa pt. ,,Jak najwyżej’. Wszyscy leżą na plecach ,,w rozsypce” na podłodze i sięgają rękoma i nogami ,, do sufitu”, wyciąganie ich jak najwyżej, naśladowanie ruchem dłoni gestu wkręcanie żarówek.

Zabawa pt. ,,Bączek”. Wszyscy siedzą na podłodze z nogami ugiętymi w kolanach i lekko uniesionymi. Odpychając się rękoma, każdy próbuje samodzielnie obracać się w miejscu wokół własnej osi.

„Wagoniki” – rodzic siedzi w rozkroku, obejmując rękoma siedzące przed nim dziecko. Razem poruszają się po pokoju w różnych kierunkach.

Zabawa „Raki” – leżąc na plecach, z wyciągniętymi rękami za głowę odpychając się nogami, wszyscy przesuwają się na plecach po podłodze i próbują palcami ręki – szczypcami złapać inną poruszającą się w ten sposób osobę.

Ćwiczenia oparte na relacji  opiekuńczej

„Naleśniki”, czyli rolowanie po podłodze – rodzic klęczy na podłodze przy leżącym na plechach obok dziecku, które ma wyciągnięte ręce w tył ( za głową). Dorosły  stara się powoli i lekko obrócić (przetoczyć) dziecko na brzuch. Następnie zamiana ról.

Zabawa pt. ,,Wycieczka” – rodzic  stoi przed leżącym na podłodze z dzieckiem. Dziecko leży na plecach na podłodze, z ramionami wyciągniętymi w tył ( za głową). Natomiast rodzic  przytrzymuje dziecko za nogi na wysokości kostek, lekko przeciąga je w różnych kierunkach.

Do zabawy proponuję wykorzystać wariant z kocem- dziecko leży na kocu.

Ćwiczenia rozwijające relacje  mocy i energii.

 „Przepychanki” – dziecko i rodzic siedzą na podłodze plecami do siebie i próbują się przepychać.

„Paczka” – jedna osoba siedzi skulona na podłodze, druga klęcząc naprzeciwko, próbuje go rozpakować.

Ćwiczenia oparte na relacji  partnerskiej.

Zabawa pt. ,,Piłowanie drewna”. – Dziecko i rodzic siedzą w rozkroku, zwrócone przodem, trzymając się za dłonie. Nogi jednej osoby znajdują się pod nogami drugiej. Następnie na przemian kładą się na plecach na podłodze, cały czas trzymając się za ręce.

„Rowerek” –dziecko i rodzic leżą na plecach na podłodze z nogami uniesionymi w górę i ugiętymi kolanami. Dzieci leżą tak, aby jego stopa była oparta o stopy partnera. Następnie wspólnie wykonują tzw. rowerek. Dorosły  powtarza rymowankę, różnicuje tempo:

Jedzie Radek na rowerze,

a pan Romek na skuterze.

Raz, dwa, trzy,

jedź i ty”.

„Prowadzenie ślepca” – rodzic trzyma  dziecko, (które ma zamknięte oczy) i prowadzi je (zmiana ról).

Ćwiczenia twórcze.

Swobodny taniec przy muzyce wolnej i szybkiej.

Rodzic  zaczyna zabawę od opowieści ruchowej „ Jest jesień, wieje wietrzyk z drzew opadają liście, są bardzo kolorowe, wolniutko opadają na ziemie tworząc dywan. Wyobraź sobie, że jesteś listkiem i pozwalasz aby wietrzyk tobą kołysał…”.

Ćwiczenia relaksujące

 ,,Kołysanka” do wiersza J. Porazińskiej pt. ,,Bajka iskierki” nuconej przez rodzica lub odtwarzanej. Dziecko siedzą  na podłodze w  siadzie skrzyżnym i kołysze się na boki.

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga;

Chodź, opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa.

Była sobie raz królowa, pokochała grajka,

Król wyprawił im wesele i skończona bajka.

Była sobie Baba –Jaga, miała chatkę z masła,

A w tej chatce same dziwy! Psst… iskierka zgasła.

Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga;

Chodź, opowiem ci bajeczkę, bajka będzie długa.

Już ci Wojtuś nie uwierzy, iskiereczko mała.

Chwilkę błyśniesz, potem zgaśniesz.

Ot i bajka cała.

 „Rak”. Dziecko zwrócone twarzą do rodzica. Spacerujemy palcami: kciukiem i wskazującym po ręce dziecka.

Idzie, idzie rak

Czasem naprzód, czasem wspak.

Odpowiednio zmieniając kierunek ruchu.

Idzie rak nieborak,

Spacerujemy jak na początku,

Jak uszczypnie, będzie znak.

Delikatnie i z humorem naśladujemy szczypanie.

,,Usypiamy misia” – relaks przy muzyce. Podczas słuchania muzyki rodzic spokojnym głosem opowiada jak zasypia miś. Jak zasypiają jego części ciała ( oczy, głowa, ręce, nogi), jak misie rozluźniają się.

Życzę wiele radości ze wspólnych figli na podłodze.

 KĄCIK DLA RODZICA

Kącik dla rodzica proponuje w tym tygodniu nieco refleksji na temat uczuć.

Na początek ponownie cytat G. Mac Donald Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom, w którym rodzice są przystępni i rozważnie unikają wszelkich zachowań, które mogłyby być odczytane jako brak zainteresowania czy jako wyraz pogardy”.

Zrozumienie człowieka jest niemożliwe bez zapoznania się ze sferą jego życia emocjonalnego. Uczucia są wartościową i bardzo istotną częścią ludzkiej natury, służą naszemu rozwojowi. Są niezastąpione, gdy chcemy zrozumieć innych ludzi i wchodzić z nimi w prawidłowe relacje. Różnica pomiędzy uczuciami i emocjami polega na tym, że o emocjach można powiedzieć, że mają charakter krótkotrwały, sytuacyjny, względnie jednorodny
( tzn. w danym momencie występuje zazwyczaj tylko jedna emocja), a impulsywność dominuje w nich nad refleksją. Uczucia są przeżyciami specyficznie ludzkimi. Od emocji różni je to, że są trwałe. Uczucia nie mają charakteru wrodzonego. Nabywamy je w trakcie doświadczeń związanych z życiem społecznym. Nie można jednak przeciwstawić sobie uczuć i emocji, gdyż one się po prostu dopełniają.

Wszelkie stany emocjonalne należy zaakceptować- pewne działania z nich wynikające należy ograniczać. Często nie pozwalamy sobie na te emocje i uczucia, których wolelibyśmy nie mieć. Niechętnie przyznajemy się do istnienie niewygodnych dla nas uczuć. Należy uświadomić sobie jednak, że przyznanie się do naszych przykrych, niewygodnych przeżyć emocjonalnych nie oznacza przyzwolenia na wyładowanie ich na innych ludziach. Oznacza jedynie wzięcie ich pod świadomą kontrole. Dzięki wiedzy o moich uczuciach potrafię je kontrolować i mogę nauczyć się sposobów uwalniania od nich i wyrażania ich bez wyrządzania szkody innym.

Zapominanie o tym, że życie emocjonalne jest wyposażeniem natury ludzkiej i powinno nam służyć i dostarczać energii do podejmowanych działań, prowadzić może do dwóch skrajnie różnych, ale tak samo nieprawidłowych sposobów traktowania stanów emocjonalnych- jako „ panów” nas samych lub jako naszych „ wrogów”.

Uczucia i emocje w roli panów to:

Przechodzenie bez refleksji od jednego do drugiego stanu emocjonalnego. Nadmierna koncentracja na uczuciach i emocjach, uporczywe analizowanie siebie i swego stanu emocjonalnego, „ zalewanie” bliźnich naszym wnętrzem.

Postawy takie nie sprzyjają budowaniu relacji, a mogą prowadzić do eliminowania z naszego działania takich umiejętności jak umiejętność przebaczenia, troska o innych, wrażliwość na innych, empatia. Ustanawiając uczucia panami naszego życia sprawiamy, że wymykają się one spod kontroli rozumu.

Uczucia jako nasz wróg to:

Tłumienie uczuć i emocji, zaprzeczanie ich istnieniu, celowe spychanie ich w siebie. Spychane emocje i uczucia  nie znikają. Będą „ czekać” na swój czas i kiedy w końcu wypłyną na zewnątrz, mogą kierować naszymi działaniami destruktywnie.

Z uczuciami ani nie należy walczyć, ani bezwolnie się im poddawać. Trzeba nauczyć się je rozpoznawać i prawidłowo wyrażać, tzn. tak aby nie ranić innych.

I jak zwykle a koniec tych krótkich refleksji praca domowa:

  1. Zastanów się, jakich uczuć nie wolno Ci było okazywać w dzieciństwie?- zrób listę tych uczuć i porozmawiaj o tym z mężem/ żoną.

W rozmowie zwróć uwagę na takie aspekty jak to, że mając świadomość, iż dane uczucie nie było „ dobrze widziane”, wcale nie oznaczało, że przestawało się  czuć to co czułaś/ czułeś. Prawdopodobnie mniej lub bardziej świadomie staraliście się sprostać oczekiwaniom rodziców i „ wyeliminować” nie akceptowane emocje. Tylko z jakim skutkiem?

  1. Zastanów się, jakich uczuć nie pozwalasz okazywać własnemu dziecku. Postaraj się rozróżnić uczucia od zachowań Twojego dziecka.

Pozdrawiam, życząc radości z zabawy z dziećmi oraz optymistycznych refleksji wychowawczych.

Joanna Stychno.

 

 

 

Praca zdalna z zajęć rewalidacyjnych: 11-15.05.2020 z p. Dagmarą

WITAM SERDECZNIE – na kolejny tydzień nauki zdalnej z rewalidacji wybrałam troszkę nietypową formę, ale myślę iż dzieciom się ona bardzo spodoba.

Na ten tydzień wybrałam ćwiczenia fizyczne, poćwiczymy sobie troszkę, rozruszamy nasze zastane kości. Myślę, że będzie przy tym fajna zabawa i dużo śmiechu.

Najważniejsze jest jednak to, że tym razem to dzieci będą mogły sobie same wybrać ćwiczenia do wykonania.

Na pewno zarówno Państwo, jak i Wasze pociechy znacie zabawę w koło fortuny. Otóż w tym tygodniu pobawimy się właśnie w taką grę.

Do zabawy polecam twa poniższe linki:

https://wordwall.net/pl/resource/900923/wychowanie-fizyczne/lekcja-wfu-w-domu-wykonaj-%C4%87wiczenia

https://wordwall.net/pl/resource/893767/wychowanie-fizyczne/wf-online-w-domu-%C4%87wiczenia

Po wejściu w nie pojawi się koło fortuny. Proszę aby dzieci spróbowały nim zakręcić (i tutaj sama przyjemność dla dzieci), same wybiorą sobie zadanie, jakie będą ćwiczyć. Państwa rola będzie polegała na tym aby odczytać im to co jest tam napisane, jeśli dzieci same już czytają to mogą odczytać same.

     Prośba do rodziców:

Bardzo proszę nadzorować, czy ćwiczenia są prawidłowo wykonywane przez dzieci.

Życzę udanej zabawy

Pozdrawiam wszystkich cieplutko i do usłyszenia- p. Dagmara.

Zabawy z psychologiem 4-8 maj

Witam serdecznie dzieci i rodziców.

Dzisiaj kolejna porcja zabaw rozwijających funkcje poznawcze u dzieci, w trzech zaproponowanych

w ubiegłym tygodniu modułach.

ĆWICZENIA OGÓLNEJ SPRAWNOŚCI I KOORDYNACJI CIAŁA.

  1. Ćwiczenia oddechowe: dziecko siedzi na podłodze, ręce opuszczone wzdłuż tułowia, plecy wyprostowane, głowa prosto. Podajemy dziecku instrukcję ( można modyfikować
    w zależności od potrzeb): „ siedzimy na polanie w lesie. Jest ciepła, słoneczna pogoda. Wieje lekki wiatr. Słyszymy jak drzewa szumią wokół nas. Bierzemy głęboki wdech nosem i czujemy zapach lasu. Wpuszczamy leśne powietrze do brzucha, który napełnia się nim jak dmuchana piłka ( można pokazać dziecku, jak to zrobić). Zatrzymujemy powietrze w brzuszku licząc do czterech. Powoli wypuszczamy powietrze przez nos. Z piłki w naszym brzuchu wypuszczamy wolno powietrze i liczymy znowu do czterech. Jeżeli dziecko nie będzie znudzone można to ćwiczenie powtórzyć. Ćwiczenie oddechowe służy zarówno relaksacji jak i koncentracji ponieważ  dziecko skupia się na oddechu.
  1. Dziwne kroki: bawimy się z dzieckiem przy włączonej muzyce, modelując różny sposób poruszania się, np.: chodzimy tak jaki mamy humor, chodzimy trzymając się z tyłu za jedną nogę, chodzimy zbierając z ziemi kasztany, chodzimy zrywając jabłka z drzewa, chodzimy jak na wąskiej kładce nad przepaścią, idziemy z ciężkim workiem na plecach, idziemy niosąc obiad na tacy, idziemy z dzbanem na głowie itd. Oczywiście uruchamiamy wyobraźnię, nie używamy rzeczywistych rekwizytów. Można posłużyć się woreczkiem z grochem, lub małą poduszeczką ( tzw. jaśkiem)- do położenia na głowie.
  2. Sięgamy do nieba: dziecko stoi wyprostowane, nogi lekko rozsunięte. Wyciąga ręce mocno przed siebie, sięgając w przód. Następnie sięga w górę, stopy „ wrośnięte” w ziemię, a rękami chcemy dotknąć nieba. Potem ręce opuszczamy wzdłuż tułowia i sięgamy jak najdalej na boki, na końcu sięgamy jak najniżej w dół. Kończymy ćwiczenie luźnym zwisem tułowia w dół.

ĆWICZENIA PERCEPCJI WZROKOWEJ

  1. Odczytywanie gestów, czyli kalambury. Rodzic wykonuje szereg gestów czytelnie ilustrujących czynności. Dziecko nazywa każdą rozpoznaną czynność, a następnie stara się zapamiętać je
    w takiej kolejności w jakiej były demonstrowane. Następnie demonstruje zapamiętane czynności.
  2. Zaczarowany stoliczek: dziecko staje przy stoliku nakrytym chustką, pod którą znajduje się szereg przedmiotów ułożonych w określony sposób ( liczba przedmiotów to co najmniej trzy, można stopniowo zwiększać ich ilość). Chustkę odkrywamy na 30- 60 sekund, aby dziecko mogło zapamiętać ilość, układ i kształt przedmiotów. Po ponownym nakryciu stolika dziecko może wymienić ich nazwy i określić położenie, narysować. Ocenie podlega spostrzegawczość dziecka.
  3. Pamięć wzoru: przygotowujemy na kartonikach wielkości połowy kartki z zeszytu różne wzory. Mogą to być podstawowe kształty geometryczne, ich układy, np. koło, kwadrat, koło lub prostokąt, trójkąt. Mogą to być układy graficzne bardziej złożone np. koło wpisane
    w kwadrat. Można narysować dwie takie same figury w poziomym lub pionowym ułożeniu. Inwencja należy do Państwa. Zabawa polega na tym, że demonstrujecie Państwo dziecku jeden kartonik ze wzorem przez około 10 sekund, po czym zabieracie go z pola widzenia dziecka, a ono ma odtworzyć zapamiętany wzór.

ĆWICZENIA PERCEPCJI SŁUCHOWEJ

  1. Góra – dół: dziecko trzyma w rękach piłkę, którą podrzuca na hasło rodzica albo w górę, albo w dół. Gra polega na tym, że kiedy rodzic woła „ góra”, dziecko rzuca piłkę w dół i odwrotnie. Polecenia rodzica nie padają regularnie, mogą również być wypowiadane raz w formie rozkazu, a raz w formie prośby, co utrudnia dziecku orientację.
  2. Chodzi Zosia: rodzic rozpoczyna zabawę właśnie tymi słowami,
    po czym wymyśla gdzie Zosia chodzi i co zbiera, np. Chodzi Zosia po łące , zbiera kwiatki kwitnące, zgadnij jakie, skoro ich nazwa zaczyna się na głoskę…….

Chodzi Zosia po ogrodzie, zbiera owoce na swej drodze, zgadnij jakie, skoro ich nazwa zaczyna się na głoskę….

Chodzi Zosia po zagrodzie, widzi zwierzęta na swej drodze, zgadnij jakie, skoro ich nazwa zaczyna się na głoskę….

Chodzi Zosia po drodze, widzi pojazdy jadące, zgadnij jakie, skoro ich nazwa zaczyna się na głoskę….

Zadanie można utrudnić prosząc dziecko aby wymyślało nazwy kończące się na określoną głoskę.

Wśród dzisiejszych propozycji również znalazły się zabawy, które angażują szereg funkcji poznawczych dziecka równocześnie i służą ich integracji.

Jak zwykle zachęcam do korzystania z propozycji zawartych w poprzednich postach oraz do modyfikowania moich sugestii, według własnej inwencji. Przede wszystkim chodzi o to, aby dziecko dobrze się bawiło, a ta zabawa dawała dodatkowe korzyści w postaci doskonalenia pewnych umiejętności.

KĄCIK DLA RODZICA

Dzisiaj w „ Kąciku dla Rodzica” kilka słów o granicach.

Rozpocznę od cytatu G. Mac Donald „ Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom, w którym każda osoba rozumie nieodzowność praw, przekonań i wartości”.

Jasne, czytelne określanie swych granic sprzyja budowaniu relacji z innymi ludźmi. Granice kształtują się w trakcie naszego życia. Aby dojrzeć do odpowiedzialności, wolności i pełni miłości musimy od dziecka uczyć się wyznaczania i respektowania granic. Można przyjąć, że system granic składa się
z dwóch części:

  • Zewnętrznej, która pozwala nam decydować o dystansie, jaki chcemy utrzymać wobec innych ludzi,
  • Wewnętrznej, chroniącej nasze myśli i uczucia.

W świecie fizycznym granice są dobrze widoczne( płoty, szlabany, tablice itd.), a ich znaczenie jest zawsze takie samo: „ Tu zaczyna się moja własność”, co jest równoznaczne ze stwierdzeniem
„ Ja ponoszę za nią odpowiedzialność”. Granica Państwa informuje nas, że za nią zaczyna się terytorium kogoś innego, gdzie mogą obowiązywać inne prawa, przepisy, zwyczaje, język. Jeśli przekraczam tę granicę, musze się dostosować do wymagań i zwyczajów gospodarza.

Granice w świecie duchowym są równie rzeczywiste, choć trudniej je zobaczyć. Granice budują poczucie odpowiedzialności w odniesieniu do samego siebie. Samoświadomość to podstawa wolności.

Dobre relacje rodzinne opierają się na rozsądnych ograniczeniach, czytelnej strukturze i uszanowaniu granic. Nakładanie ograniczeń i pilnowanie ich przestrzegania jest zadaniem rodziców. Dzieci oczywiście nieustannie próbują te granice przekraczać. Dorosły to ten, który poznał własne granice, wie kim jest i dokonuje odpowiedzialnych wyborów. Dzieci potrzebują zasad, które nadadzą ich życiu czytelną strukturę. Tylko taki rodzic, który jasno, czytelnie określa granice, zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że przestrzeganie granic to przede wszystkim rola dorosłego. Brak granic to zamieszanie i chaos. Gdy są zbyt sztywne i surowe, cierpi na tym i dorosły i dziecko, które staje się zbyt buntownicze lub zbyt zalęknione. Wychowanie powinno mieć na celu wykształcenie
u dziecka zdrowych, mocnych i zarazem elastycznych granic.  Trudności, jakich w tym zakresie doświadcza wielu rodziców, wynikają między innymi z ich własnych kłopotów z określeniem własnych granic. Aby dziecko w naturalny sposób „ wchodziło” w strukturę granic, dobrze się w niej odnajdywało, musimy zacząć od siebie.

Wpływ „ jakości” granic na relacje z innymi można symbolicznie przedstawić w następujący sposób:

  1. NIENARUSZONY SYSTEM GRANIC- elastyczny, dzięki któremu świadomie nawiązujemy związki, świadomie potrafimy przeżywać bliskość, mamy satysfakcję z bycia z ludźmi, poczucie bezpieczeństwa, potrafimy powiedzieć „ nie”, ale też respektujemy granice innych ludzi.
  2. BRAK GRANIC- powoduje kłopoty w kontaktach, przyjmowanie roli agresora lub ofiary, naruszanie cudzych granic, poczucie zagrożenia i braku ochrony oraz brak umiejętności mówienia „ nie”
  3. USZKODZONY SYSTEM GRANIC-może powodować konflikty, kłopoty z respektowaniem cudzych granic, daje niepełne poczucie bezpieczeństwa.
  4. MURY ZAMIAST GRANIC-najczęściej powstają w wyniku wcześniejszych zranień, złości lub lęku i mogą powodować poczucie izolacji, brak intymności, samotność, mówienie „ nie”
    w każdej sytuacji.

Na koniec tych krótkich refleksji na temat granic praca domowa:

  1. Zastanów się, co utrudnia Ci w kontaktach z innymi wyznaczenie i chronienie własnych granic.
  2. Zastanów się, w jakich sytuacjach potrafisz ustanowić granice? Na ile czytelne są granice
    w Twojej rodzinie, zwłaszcza dla dziecka? Porozmawiaj o tym z innymi dorosłymi domownikami.

Pozdrawiam, życząc radości z zabawy z dziećmi oraz optymistycznych refleksji wychowawczych.

Joanna Stychno.

Rewalidacjia dzieci autystycznych z Panią Dagmarą 04-08 maj

Na kolejny tydzień nauki zdalnej przygotowałam ćwiczenia z kontroli okulomotorycznej, czyli  sprawnego funkcjonowania ruchów oczu, które mają bardzo duży wpływ na nasze funkcjonowanie i  sprawne poruszanie się w otaczającym nas świecie.

 Przykładowe ćwiczenia:

Usprawnianie kontroli okulomotorycznej (czyli ruchów oczu):

  • rysowanie wzrokiem (nosem) lekkim, płynnym ruchem różnych figur: spiral, okręgów, krzyżyków, iksów, kwadratów, trójkątów, ósemek
  • obserwowanie ruchomych (wiszących) form przestrzennych
  • zabawy z szybkim mruganiem – liczenie za pomocą mrugnięć drobnych elementów lub wyrazów na stronie
  • nauka płynnego oddychania przeponowego – wdech krótki, wy­dech – długi
  • kartkowanie książeczek ze sztywnymi kartkami, kolorowych pism i książek formatu A4
  • wykorzystywanie palca dziecka jako wskaźnika do pokazywania określonych rzeczy na obrazkach
  • układanie figur w konturach
  • dopasowywanie przedmiotu do ramki
  • wrzucanie do pudełka z otworami figur o różnych kształtach (z udziałem wzroku i bez kontroli wzrokowej)
  • śledzenie przedmiotów w ruchu, np. toru lotu wypuszczanych kółek – śmigiełek, piłek
  • dobieranie par przedmiot – obrazek
  • układanie modelu postaci i twarzy z elementów
  • eliminowanie przedmiotów niepasujących do danego zbioru (nóż, widelec, łyżka, lizak)
  • naśladowanie ruchów ciała i dłoni
  • odtwarzanie ruchem prostych czynności
  • kontynuowanie sekwencji tematycznej, np. układu figur
  • przyporządkowanie obrazkom określonego kodu, np. piłka -kółko, auto – prostokąt, ciastko – trójkąt
  • obserwowanie obrazów trójwymiarowych, np. cyfr
  • rysowanie synchroniczne (oburącz)
  • rysowanie grubym mazakiem w pozycji pionowej linii prostych, pionowych, równoległych, ukośnych, falistych, spiral, ósemek różnej wielkości i w różnym położeniu

Przy wykonywaniu zadań życzę wszystkim udanej zabawy

Pozdrawiam Was – p. Dagmara